poniedziałek, 26 maja 2008

5. Koral droższy niż perły

Ogłaszam niedzielę dniem wolnym od wpisów. Dniem spokoju, odpoczynku i ciszy. W takiej ciszy bowiem Bóg się rodził. Czy Ty tę ciszę słyszysz? Niedziela bez netu. Niedziela dniem resetu. Niedziela pełna zdarzeń. Od rana do nocy. W niedzielę tydzień przegląda się w lustrze. Suma minionych zdarzeń. Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć i siedem. Raz to, raz tamto. Wylałam trzy dzbanki łez. Mojej Mamie spełniają się wróżby w detalach. Diabeł tkwi bowiem w szczegółach. Wybiła 18.00. Cały dzień przespałam. Teraz Mama. Teraz ja. Dzwony biją. "Gdzie jedziesz na wakacje?" - spytała mnie mama. "Do pracy?" - sama na pytanie, pytaniem odpowiedziała. "Już dość się wyleniłaś." - dodała. "Wejdź i pogadaj, jak nie, to kawy się napij. " Perfumy podśmierdują staruszką. No już przestań." "Chcesz kawałek czekolady?" Do ust mi kawałek podała. Cera Ci się polepszyła. To prawda.

Brak komentarzy: